Newsy

DAVID BOWIE - A Reality Tour
fot-google.pl

DAVID BOWIE - A Reality Tour

Poniedziałek, 25 stycznia 2010
Autor: moniska


„A Reality Tour” to dwupłytowy album , na którym znalazły się 33 zremasterowane utwory dokumentujące światowe tourne Davida Bowie . „A Reality Tour” to największa, trwająca dziewięć miesięcy trasa koncertowa w jego ponad 30-to letniej karierze artystycznej.


Wydawnictwo to  będące swojego rodzaju płytą Greatest Hits Live zawiera trzy dodatkowe kawałki China Girl, Breaking Glass oraz Fall Dog Bombs The World nie wydane w poprzedniej wersji albumu.

CD1
1. Rebel Rebel  
2. New Killer Star  
3. Reality  
4. Fame  
5. Cactus  
6. Sister Midnight  
7. Afraid  
8. All The Young Dudes  
9. Be My Wife  
10. The Loneliest Guy  
11. The Man Who Sold The World  
12. Fantastic Voyage  
13. Hallo Spaceboy  
14. Sunday  
15. Under Pressure  
16. Life On Mars?  
17. Battle For Britain (The Letter).
 CD2
1.Ashes To Ashes
2. The Motel  
3. Loving The Alien  
4. Never Get Old  
5. Changes  
6. I’m Afraid Of Americans  
7. “Heroes”  
8. Bring Me The Disco King  
9. Slip Away  
10. Heathen (The Rays)  
11. Five Years  
12. Hang On To Yourself  
13. Ziggy Stardust  
Bonus tracks:
14. Fall Dog Bombs The Moon
15. Breaking Glass
16. China Girl.


Album dokumentujący  trasę koncertową „A Realisty Tour” nagrany na żywo podczas występu Davida Bowie w Dublinie.




Album „A Reality Tour” został nagrany z przeznaczeniem odtwarzania jej „na żywo”,  piosenki z tej płyty są najlepszym tego dowodem. Czy Twoją intencją było  dokonanie czegoś bardziej rockowego   niż na poprzednim albumie ?


DB: Podczas nagrywania odniosłem wrażenie, że wiele z tych piosenek było zbyt uduchowionych, nawet jeśli nie były one przeładowane lirycznie.

Co chciałeś przekazać przez tytuł albumu „A Reality Tour” oraz nazwę trasy koncertowej?
Czy ten tytuł znalazł  odzwierciedlenie w grafice albumu, gdzie zostałeś przedstawiony
w formie rysunkowej ?


DB: W 2003 roku album „A Reality Tour” miał podsumować dekadę. Oczywiście rzeczywistość nigdy nie jest tym, czym myślisz, że może być.


Jakie znaczenie ma projekt okładki albumu?


DB: Nie ma tam żadnego głębszego znaczenia, o którym bym słyszał. No, chyba że  coś opuściłem.



Wcześniej nie  za bardzo byłeś  zainteresowany długim podróżowaniem – „A Reality Tour” to była najdłuższa trasa koncertowa w Twojej karierze . Co było powodem, że miałeś tyle psychicznej wytrzymałości, aby dokonać takiego czynu nie wspominając o tym, że był to ogromny wysiłek fizyczny ?


DB: Ogromną praca było zestawienie listy około  60 piosenek .Uczciwie i konsekwentnie ćwiczyłem je w trakcie trasy. Olbrzymie wsparcie ze strony zespołu i widowni  powodowało, że każda noc była  początkiem czegoś nowego.





Na scenie w Dublinie powiedziałeś: „Jeżeli mamy nagrywać gdziekolwiek  film DVD, to jest to najodpowiedniejsze miejsce, żeby to zrobić”. Czy łączy Cię emocjonalna więź z Dublinem?


DB: Kocham Dublin. Jest mały, to idealne miasto na spacery. Kiedy byłem nastolatkiem upijałem się tam.. Nie tak dawno miałem tam wywiad z Tracy Emin. Powrót do Dublina jest  w jakimś sensie zatoczeniem koła .

Twój kolega z zespołu , Gerry Leonard, nauczył Cię kilku zdań w języku irlandzkim, np.:
„Nasz dzień nadejdzie”. Czy bywałeś złośliwy przytaczając te słowa na początku każdego występu w Dublinie, czy może miało to jakieś odniesie do politycznej sytuacji Irlandii?



DB: Ja po prostu mówiłem wszystko, co powiedział mi Gary.


Publiczność w Dublinie była najlepsza  i najbardziej otwarta podczas tej trasy koncertowej, fanom towarzyszyły niezwykłe emocje podczas Twojego występu. Jak czuje się artysta w momencie, kiedy podczas wykonywania piosenki „Life On Mars?”, publiczność wyraża swoją aprobatę na stojąco, tak jak  stało się to w Dublinie?


DB: W momencie, kiedy  publiczność już stoi, mówienie o owacjach na stojąco jest wielce przesadzone, ale tak, taka reakcja wiele znaczy dla artysty.



Ponad 50 piosenek zostało wykonanych przez Ciebie podczas trasy koncertowej. 35  wykonałeś  w Dublinie. Co zdecydowało o wyborze takiego zestawu utworów?


DB: Co jakiś czas powracam do starych piosenek i wybieram te, które uważam
za najodpowiedniejsze w danym momencie, albo te, których dawno nie wykonywałem.



Scenariusz trasy koncertowej był prawdopodobnie najbardziej ambitnym przedsięwzięciem
od czasów trasy koncertowej „The Glass Spider”. Także  elementy wizualne pozostawią najwięcej wspomnień od czasów trasy koncertowej „Diamond Dogs” sprzed 30 lat. Sprawiło Ci przyjemność uzyskanie lepszych efektów ze względu na więcej możliwości?



DB: Moim ulubionym elementem na scenie były drzewa. Za każdym razem, kiedy podchodziłem do nich, czułem się, że się gubię. To było dziwne i niepokojące uczucie.


Czy przytrafił Ci się jakiś straszny moment na scenie, kiedy dochodziłeś w ciemnościach do jej krawędzi?



DB: Nie raz.



Odwrócone do góry nogami białe drzewa były szczególnie piękne  i bardzo efektowne. Czy miały one jakieś dodatkowe znaczenie?


DB: No cóż, to były nawiedzone drzewa, więc mogły mieć dla kogoś znaczenie.


Razem z Jimmy Kingiem, Twoim garderobianym, zgromadziłeś fajną kolekcję ubrań. Jakie było Twoje ulubione przebranie, które miałeś na sobie podczas trasy?


DB: Szlafrok po koncercie.


Zostałeś umieszczony na okładce i na plakatach grając na unikatowej, białej gitarze. Co kryje się za historią gitary, której nikt wcześniej nie słyszał  a słychać ją na albumie?


DB: Grałem na niej tylko na albumie „A Reality Tour”. To jest  jeden z najlepszych instrumentów rockowych wszechczasów.


Niektóre z Twoich  kompozycji promowanych na tej trasie, tj. The Mote, Heathen (The Rays), Slip Away i The Loneliest można spokojnie zaliczyć do  klasyków. Czy wiedziałeś o tym, jak je tworzyłeś, czy dopiero przekonałeś się o tym, kiedy zobaczyłeś jakie wywołują reakcje?




DB: Nigdy nie wiem takich rzeczy, dopiero po upływie jakiegoś czasu od nagrania przekonuję się o  mocy tych piosenek. Rzadko potrzebuję reakcji innych, aby wiedzieć czy piosenka jest wartościowa, nawet jeśli nie ma takiej reakcji, piosenka pozostaje w mojej głowie.


Posiadasz ogromną grupę fanów, która pozostaje Ci wierna od początku Twojej kariery. Ale stałeś się idolem również dla młodszych pokoleń. Czy jesteś zaskoczony faktem, że jesteś uwielbiany przez bardzo młodą widownię, która  nawet nie miała okazji zobaczyć Cię na żywo?


DB: Wystarczy mi fakt, że moja widownia się powiększa. Nie muszą oni nawet lubić moich wszystkich utworów, cieszę się, że po prostu są.

Czy jest coś, czego nie zauważyłeś wcześniej na tym albumie bądź samej trasie koncertowej?


DB: Płyta mogłaby być dłuższa, poza tym sama trasa również mogła być dłuższa.

 


Podziel się tym newsem ze znajomymi...
Wykop.pl Blip.pl
Facebook.com Twitter.com Flaker.pl Delicious.com Powiadom znajomego
« Powrót Komentarze:

Nowości płytowe Koncerty Konkursy - zgarniaj nagrody!