Newsy

The Dead Weather - ''Sea of Cowards''
''Sea of Cowards'' cover

The Dead Weather - ''Sea of Cowards''

Åšroda, 12 maja 2010
Autor: Narcyz


''Sea of Cowards'' to nowy krążek amerykańskiej supergrupy Dead Weather, którym spróbują powtórzyć sukces debiutanckiego ''Horehound''.


SÅ‚owem wstÄ™pu dla niewtajemniczonych (tudzież w kwestii przypomnienia) krótka notka biograficzna: Dead weather to grupa powstaÅ‚a w 2009, w której skÅ‚ad wchodzÄ… multiinstrumentalista Jack White (White Stripes, Racounters) wokalistka Allison Mosshart (The Kills), gitarzysta Dean Fertita (QotSA) i basista Jack Lawrence (The Racounters).

PamiÄ™tam, że jeszcze na poczÄ…tku roku na listach przebojów pojawiaÅ‚y siÄ™ utwory z debiutu, a tymczasem już w marcu fani zespoÅ‚u mogli siÄ™ cieszyć z obecnoÅ›ci na póÅ‚kach sklepowych singla ''Die by the Drop'' i widokiem w telewizji nieco - jak zwykle zresztÄ… - abstrakcyjnego klipu. Tak wiÄ™c, na brak materiaÅ‚u nie mamy prawa narzekać, a co wiÄ™cej należą siÄ™ sÅ‚owa pochwaÅ‚y za pracowitość i ambicje, zwÅ‚aszcza biorÄ…c pod uwagÄ™ fakt, że Jack nie zapomina również o jakoÅ›ci swoich produkcji. Od swoich pierwszych kroków w White Stripes ciÄ…gle trzyma znakomity muzyczny poziom i nie inaczej jest na ''Sea of Cowards''.

Znajdziemy tu wszystko do czego przyzwyczaiÅ‚ nas na debiucie. Brzmienie praktycznie pozostaÅ‚o bez zmian ciÄ…gle nawiÄ…zujÄ…c do tradycji starego, dobrego rocka. Brudne, garażowe gitary Å›wietnie komponujÄ…ce siÄ™ z gÅ‚osem (czasami wyciszanym i nieco przeksztaÅ‚conym, np. ''I'm Mad'') Allison, niezÅ‚e solówki (''Gasoline'') i dodatkowe partie klawiszowe tworzÄ…ce niesamowity klimat (''The Difference Between Us''). Trudno wskazać najlepszy kawaÅ‚ek, ale z pewnoÅ›ciÄ… najbardziej wyraziste to “Hustle and Cuss” ze Å›wietnym basem i agresywnÄ… perkusjÄ… oraz wspomniany ''The Difference Between Us'' brzmiÄ…cy niczym soundtrack z filmu science-fiction z ponÄ™tnym wokalem Allison.

ZespóÅ‚ pomimo korzystania z dobrodziejstw rocka lat 60/70 (mieszanki blues-rockowych riffów spod znaku Led Zeppelin i Å‚obuzerskoÅ›ci Rolling Stones) stara siÄ™ brzmieć bardzo Å›wieżo czÄ™sto siÄ™gajÄ…c po dość futurystyczne efekty dźwiÄ™kowe. NawiÄ…zania nie koÅ„czÄ… siÄ™ w sferze muzycznej. Wystarczy spojrzeć na styl, ubiór i całą otoczkÄ™ wokóÅ‚ zespoÅ‚u, a przede wszystkim samego White'a, który poza posiadaniem bezdyskusyjnie wielkiego talentu - jest niezwykle autentyczny w swoim fachu.

Minusy? Trudno wskazać choć jeden poważny zarzut tej produkcji. CaÅ‚ość jest niezwykle równa i spójna. Jedyne do czego można siÄ™ przyczepić to do niewielkiej różnorodnoÅ›ci utworów i braku jednego czysto przebojowego kawaÅ‚ka wyróżniajÄ…cego siÄ™ z caÅ‚ej pÅ‚yty, tak jak to miaÅ‚o miejsce w innych projektach White'a ( np.''Seven Nation Army'' z White Stripes, czy ''Steady As She Goes'' z The Racounters). Z drugiej strony zapewne dla fanów zespoÅ‚u to raczej pozytywny aspekt, tak samo jak 35 minut caÅ‚oÅ›ci trwania krążka. Na pozór wydaje siÄ™, że bardzo krótko, ale biorÄ…c pod uwagÄ™ fakt, że White zapewne ma w gÅ‚owie tysiÄ…ce pomysÅ‚ów na kolejne kilka albumów - być może już w innym zespole - to naprawdÄ™ nie ma sensu narzekać.

Może White na tle całego kolorowego mainstreamowego rocka wygląda na przestarzałego faceta z innej epoki, ale to on jako jeden z nielicznych na dzisiejszym rynku, właśnie takimi albumami jak ''Sea of Cowards'' przywraca wiarę w nieśmiertelność prawdziwego rock & rolla.

Ocena : 7,9/10
 


Podziel siÄ™ tym newsem ze znajomymi...
Wykop.pl Blip.pl
Facebook.com Twitter.com Flaker.pl Delicious.com Powiadom znajomego
« Powrót Komentarze:

Nowości płytowe Koncerty Konkursy - zgarniaj nagrody!