Newsy

Anathema - ''We're Here Because We're Here''
Anathema cover

Anathema - ''We're Here Because We're Here''

Czwartek, 03 czerwca 2010
Autor: Narcyz


Pod koniec ulewnego maja na półkach sklepowych wylądował długo oczekiwany album Anathemy.


Przytaczać bliżej historię i wkład zespołu w gitarową odmianę muzyki wręcz nie wypada więc ograniczę się jedynie do przypomnienia, iż od ostatniego studyjnego krążka przyszło nam czekać całe siedem lat.

Przez caÅ‚y ten czas o angielskim zespole byÅ‚o raczej cicho, a i ja nieszczególnie zgłębiaÅ‚em siÄ™ w ''Anathemowe'' aktualnoÅ›ci. Owszem swego czasu ''Judgement'' (zwÅ‚aszcza pamiÄ™tne ''One Last Goodbye'') na dÅ‚użej zagoÅ›ciÅ‚ na moim odtwarzaczu ale później, w obliczu poszerzajÄ…cych siÄ™ horyzontów i kolejnych muzycznych poszukiwaÅ„ zniknÄ…Å‚ na dÅ‚użej, a późniejsze wydawnictwa - mimo, że caÅ‚kiem dobre - przemijaÅ‚y szybciej, niż siÄ™ pojawiaÅ‚y. Taki stan rzeczy sprawiÅ‚, że do nowego albumu podchodziÅ‚em bez zbÄ™dnych emocji, nie liczÄ…c na jakieÅ› nowe muzyczne objawienie, ani tym bardziej na jakieÅ› spirytualistyczne doznania.

Zatem jaka jest nowa pÅ‚yta Anathemy? Najlakoniczniej i najogólniej rzecz ujmujÄ…c co najmniej niezÅ‚a, a miejscami nawet bardzo dobra. Za produkcjÄ… stanÄ…Å‚ sam Steve Wilson, artysta i producent peÅ‚nÄ… gÄ™bÄ…, po którym fani Anathemy zapewne spodziewali siÄ™ usÅ‚yszeć bardziej progresywnych i eksperymentalnych brzmieÅ„ ukochanego bandu.

Czy oczekiwania zostaÅ‚y zaspokojone? I tak, i nie. Z jednej strony zespóÅ‚ zaprezentowaÅ‚ kilka momentów Å›wiadczÄ…cych o rozszerzeniu swojej muzycznej dziaÅ‚alnoÅ›ci, z drugiej strony osoby sÅ‚uchajÄ…ce Anathemy tylko dorywczo wiÄ™kszych zmian nie dostrzegÄ….
Całą zawartość podzieliÅ‚bym na trzy części: przeważajÄ…ce bardzo udane utwory, w których sÅ‚yszymy wszystko co w Anathemie najlepsze (''Summernight Horizon'', ''A Simple Mistake'') nijakie wypeÅ‚niacze (''Presence'', ''Angels Walk Among Us'' z goÅ›cinnym wystÄ™pem Ville Valo) i trzecia część stanowiÄ…ca połączenie poprzednich cech (''Universal'', Hindsight''), czyli nudne poczÄ…tki, mozolnie rozkrÄ™cajÄ…ce siÄ™ tempo i finalne ciekawe koÅ„cówki. Szkoda, że panowie tylko okazjonalnie przypominajÄ… sobie, że potrafiÄ… mocniej ''przyÅ‚oić'' na gitarach (koÅ„cówka ''Summernight Horizon'' po prostu palce lizać).

Najczęściej sÅ‚yszymy harmoniczne art rockowe brzmienie (czyli stara dobra Anathema) i subtelne post rockowe riffy w stylu Mogwai. Jedyne wyjÄ…tki to ''Get off, Get out'' - poczÄ…tek na podobiznÄ™ Radiohead, by od poÅ‚owy przeistoczyć siÄ™ w mieszankÄ™ Porcupine Tree i King Crimson - oraz klawiszowe ''Presence'' z recytujÄ…cym wokalem i dodatkowym piÄ™knym wejÅ›ciem Lee Douglas. Szkoda, że tak krótko.

Najbardziej jednak zaskakuje strona liryczna. Dotychczas znana mi Anathema to smutek & cierpienie & depresja, a tu w niektórych miejscach sÅ‚yszÄ™ coÅ› takiego: ''I dreamed of you from the moment İ saw you/and İ've seen the sunrise in your eyes''. Nie przypomina to wam twórczoÅ›ci Jamesa Blunta?

Mimo takich tekstów nowÄ… pÅ‚ytÄ™ odbieram pozytywnie, ale wracaÅ‚ już do niej raczej nie bÄ™dÄ™. Nie czujÄ™ już tego klimatu co kiedyÅ›. Kiedy sÅ‚ucham ''Judgement'' czujÄ™, że Vincent Å›piewa całą duszÄ…, wkÅ‚ada caÅ‚e swoje serce, a teraz choć Å›piewa Å‚adnie i poprawnie bliżej mu do odrabiania paÅ„szczyzny wokalnej.

JeÅ›li kogoÅ› zauroczyÅ‚a okÅ‚adka i na dÅ‚użej zawiesiÅ‚ na niej oko to zawartość krążka powinna stanowić przyjemne zagospodarowanie wolnego czasu. Pozostaje mieć tylko nadziejÄ™, że na nastÄ™pny longplay zespóÅ‚ nie każe nam czekać kolejnych siedmiu lat.

Ocena: 6,8/10


Podziel siÄ™ tym newsem ze znajomymi...
Wykop.pl Blip.pl
Facebook.com Twitter.com Flaker.pl Delicious.com Powiadom znajomego
« Powrót Komentarze:

Nowości płytowe Koncerty Konkursy - zgarniaj nagrody!