Newsy

SoundQ - ''Cargo Planes'' EP
Piątek, 16 lipca 2010
Autor: Narcyz
Premiera nowej Epki krakowskiego zespołu SoundQ.
Przyznam na wstępie, że z twórczością krakowskiego zespołu spotykam się po raz pierwszy.
Pozwala mi to na podejście bez jakichkolwiek zbędnych uprzedzeń do ich nowego albumu, ale jednocześnie aby jak najlepiej przygotować się do opisania "Cargo Planes" powziąłem za cel wyszukanie podstawowych informacji nt. zespołu.
Zatem podczas słuchania piosenek zajrzałem również na pierwsze strony zaproponowane przez Google. Z pierwszych konkluzji wynika: Mimo, że nazwa SoundQ nic mi do tej pory nie mówiła, to poszczególnych członków zespołu trochę kojarzę. Jak się okazuję frontman zespołu, Jakub Kubica był swego czasu klawiszowcem Delight, i choć ten zespól dane mi było poznać, to jednak specjalnie do siebie nie przekonał. Nie ma jednak sensu brać się za jakiekolwiek porównania, to zupełnie inna bajka. Zespół ma również na swoim koncie debiutancki longplay, ale mimo to nadal trudno mu znaleźć wydawcę z prawdziwego zdarzenia. Cóż, o problemach wydawniczych naszych alternatywnych zespołów można napisać niekończące się elaboraty, a i tak za wiele z tego nie wyniknie, ale skoro udało się swego czasu Arctic Monkeys, to istnieje ciągle szansa na osiągnięcie choćby jednej dziesiątej ich sukcesu w wykonaniu polskiego zespołu.
Wspominałem o innej bajce i przeciwwadze do Delight. Zatem wypada się z tego wytłumaczyć: Muzyka wykonywana przez zespół SoundQ najczęściej jest określana ‘’jako alternatywny pop’’. Śmiało dorzuciłbym do tego synth, experimental pop i unoszący sie nad całością duch trip hopu.
Na nowej EPce znajdują się trzy nowe utwory, które w zamierzeniu mają promować przyszły - juz studyjny longplay zespołu.
O tytułowym utworze przeczytałem: ''Cargo Planes'' inspirowana jest rytualno-religijnym zjawiskiem powstałym na styku tubylczych tradycji plemion melanezyjskich i cywilizacji zachodniej - kultem samolotów transportujących towary.
Jest to bodajże jeden z najbardziej abstrakcyjnych i najciekawszych opisów piosenki jaki czytałem od czasów teorii spiskowych z ostatniego krążka Muse. Warstwa muzyczna to wspomniany synth pop połączony z elektroniką. Klaskany rytm z klawiszami w zwrotkach i atak syntezatorów w refrenie.
Numer dwa to ''Elephants' Graveyard'' - intro bardzo przyjemnie zalatuje Animal Collective, ale później szybko znika pod płaszczem syntezatorów. Tylko jakoś brakuje mi tu wyrazistszych bębnów.
Na koniec ''The Secret'', który najlepiej przypadł mi do gustu. Głównie za nieprzewidywalność, a także słodki ''niezgrabny' chaos (w zasadzie ze wszystkich pomysłów użytych do tego utworu mogliby zrobić kilka). Na pewno najbardziej eklektyczny i korzystający z najszerszego spektrum naleciałości. Wyrazista linia basowa i co najważniejsze wspomniana mieszanka stylów, jedynie wokal w refrenie jest dla mnie za ''miękki''.
Tyle na temat muzyki, do której trudno się przyczepić. Podobnie jak do pozostałych aspektów twórczości SoundQ wypełnionej ciepłym, sympatycznym wokalem i przyzwoitymi, niebanalnymi tekstami.
Natomiast jeśli miałbym być drogowskazem dla zespołu SoundQ (wg zespołów, z których – jak sami przyznają - czerpią inspirację) to chętnie posłuchałbym piosenek w stylu ‘’Where I End And You Begin" czy "A Punchup At A Wedding" (wysunięte motywy basowe i elektronika) z repertuaru Radiohead, czy nawet idąc dalej: czerpanie z nieprzewidywalności popowych geniuszy - Animal Collective, tudzież wyciągnąć wnioski z przesłuchania ostatniego chillwave'u Toro Y Moi.
Myślę, ze na pewno nic by na tym nie stracili.
Ocena:7,0/10


Tagi: 




