Newsy

Illa J - Yancey Boys
Wtorek, 03 sierpnia 2010
Autor: robsoon
Illa J, przez wielu jest rozpoznawalny tylko dzięki, swojemu niesamowicie utalentowanemu bratu Ś.P. J Dilla. Szczerze mówiąc, wyłącznie przez ten fakt, ta płytka wpadła w moje ręce. Pomyślałem sobie, skoro Jay Dee, był genialny, to może za sprawą podobnych genów Illa J, również będzie miał w sobie "coś" z talentu Jamesa Yancey'a.
Czy siÄ™ zawiodÅ‚em? Nie. A na to siÄ™ zÅ‚ożyÅ‚o kilka rzeczy. Jednak jedna rzecz przeważyÅ‚a - bity, bity i jeszcze raz bity! Nazwa albumu nawiÄ…zuje do producenta pÅ‚yty – „Yancey Boys”. OczywiÅ›cie, bity pochodzÄ… od jego legendarnego brata. Jednak, czyżby Jay Dee powstaÅ‚ z grobu, tylko po to aby wyprodukować swojemu bratu, mocny materiaÅ‚? OczywiÅ›cie że nie, bity pochodzÄ… z archiwów szefa Delicious Vinyl, który zatrzymaÅ‚ niewykorzystane podkÅ‚ady J Dilla, z poÅ‚owy lat 90-tych. Najważniejszy jest jednak fakt, że nie sÄ… to jakieÅ› byle odrzuty z innych pÅ‚yt, tylko specjalnie odÅ‚ożone bity dla John’a. CaÅ‚ość zahacza o soulowo-jazzujÄ…cy klimat, aż gÅ‚owa buja siÄ™ sama, przy tym niskim basie i genialnie dobranych bÄ™bnach. Równie dobrze ktoÅ› mógÅ‚by powiedzieć że, ten album zostaÅ‚ wydany w zÅ‚otej erze rapu, latach 90-tych i nikt nie zauważyÅ‚by, wiÄ™kszej różnicy.
No dobra , ale bity to tylko podkÅ‚ad pod mocny materiaÅ‚ i tak można to spieszyć sÅ‚abym rapem. Jednak, Illa J sprawiÅ‚ siÄ™ na tej pÅ‚ycie wyÅ›mienicie. Choć nie dysponuje niesamowitymi umiejÄ™tnoÅ›ciami w dziedzinie rapu, to odnajduje siÄ™ na bitach legendarnego brata bez problemu. DziÄ™ki jego leniwemu wokalowi, wspóÅ‚gra on doskonale z klimatem produkcji. A smaczku dodaje, gdy zaczyna podÅ›piewywać pewne części tekstu. Analogicznie jak to byÅ‚o z rapem, w Å›piewie nie jest niewiadomo jak dobry, jednak bardzo przyjemnie siÄ™ tego sÅ‚ucha.
MyÅ›lÄ™ że, John też chciaÅ‚ tym albumem, udowodnić coÅ› Å›wiatu że, Illa J, to nie tylko brat J Dilla, ale także artysta. ObroniÅ‚ przekaz, dziÄ™ki tej debiutanckiej pÅ‚ycie z 2008 roku. ChciaÅ‚ w niej przekazać Å›wiatu, że on również zasÅ‚uguje na zauważenie, nie tylko z wzglÄ™du na starszego brata.
PodsumujÄ…c tÄ… pÅ‚ytÄ™, można powiedzieć jedno – pozycja obowiÄ…zkowa dla fana hip-hopu. DoskonaÅ‚y klimat nawiÄ…zujÄ…cy do lat 90’tych. Do tego wolno pÅ‚ynÄ…ce flow Illa J. Wszystko to sprawia że, wracam do tej pÅ‚yty z przyjemnoÅ›ciÄ….
Mimo że gdy po raz pierwszy jÄ… usÅ‚yszaÅ‚em, pomyÅ›laÅ‚em sobie, przyjemny materiaÅ‚, ale nie ma w sobie nic z klasyku. A tutaj po dwóch latach, regularnego siÄ™gania po niÄ…, z czystym sumieniem, mogÄ™ jÄ… zaliczyć do swojej kolekcji pozycji klasycznych.


Tagi: 




