Newsy

PeeRZet - Hipocentrum
PeeRZet - Hipocentrum

PeeRZet - Hipocentrum

Niedziela, 08 sierpnia 2010
Autor: robsoon


Postanowiłem przypomnieć solowy debiut tego podziemnego MC. „Hipocentrum”, bo taki tytuł nosi ten album, to niewątpliwie jedna z najlepszych podziemnych płyt wydanych w 2008 roku. Aby nie być gołosłownym, wystarczy stwierdzić, że czytelnicy największego polskiego portalu dotyczącego rapu pozwolili uplasować się tej pozycji w pierwszej trójce najlepszych nielegali roku, obok Jimsona i poznańskiego duetu Shellirini/Słoń.


Raper nie jest osobą anonimową w środowisku. Działa w nim już od dekady, będąc znanym z doskonałego bragga i nieprzeciętnych panczów oraz przenośni. Co więcej, ów MC dysponuje mocnym męskim głosem i genialnym flow. Tak więc słuchacze, którzy oczekiwali tych dwóch rzeczy od artysty, na pewno nie poczuli się zawiedzeni. Znakomita większość płyty utrzymana jest w konwencji „bragga-melanż”. Niektórych to może męczyć, jednak dla innych analiza każdego panczu i doszukiwanie się podwójnych rymów oraz przenośni może być powodem do zachwytu. Pozostała część krążka to kompendium wiedzy o życiu i odnajdywaniu tkwiącego w nim sensu. Na pewno warto głębiej przeanalizować jego teksty, gdyż każdy znajdzie w nich swoistą „perełkę”. Na przykład pancze typu: „Dzwonią z NASA, mówią, że mam rymy wyjebane w kosmos”, „Mam w sobie ogień, to jest głównym powodem/ Dla którego mogę być zniczem na twoim grobie” czy refleksje nad swoim życiem: „Choć mamy jedno życie pozostaję optymistą/ Nie wiem jak ty, ja jestem tu by wygrać wszystko”, „Świat to coś więcej niż ławki i szary beton/ Czeka nas więcej niż jazda sprowadzaną betą”. Jednakże teksty to nie jedyny atut, który trzyma w ręku Peerzet. Mowa tutaj o bitach, a te zawdzięczamy uznanym podziemnym producentom takim jak Puzzel, Denver czy Bober. Słyszałem opinię, że „można było oczekiwać po nich dużo więcej”, lecz osobiście nie przychylam się do niej. Podkłady pozostają na wysokim poziomie, do którego przyzwyczaiły nas te postacie.

PeeRZet to charyzmatyczna osobowość i dobry raper, dlatego nie martwię się o jego pozycję na polskiej scenie rapowej. Mimo momentów ciągłego wałkowania tej samej tematyki, jest to produkcja wysokiej jakości. Oby więcej pozycji podobnych do „Hipocentrum”. Podsumowując, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na wspólny projekt PeeRZeta i Racy, który ma się ukazać już niedługo.


Podziel się tym newsem ze znajomymi...
Wykop.pl Blip.pl
Facebook.com Twitter.com Flaker.pl Delicious.com Powiadom znajomego
« Powrót Komentarze:

Nowości płytowe Koncerty Konkursy - zgarniaj nagrody!