Newsy
Wrodzona skromność i talent skutkują niepowtarzalnym klimatem
Piątek, 27 maja 2011
Autor: RedMosquitoo
Piotr Lisiecki, finalista programu „Mam Talent” - taka naklejka zostanie przy nim na długo. Teraz wydał debiutancką płytę, której zdecydowanie daleko od muzyki z telewizyjnych show. Nie ma głupiutkich tekstów, przekombinowanej ścieżki dźwiękowej i mnóstwa efektów specjalnych. Jest akustyczna gitara … i ten głos.
Piotr Lisiecki swoim albumem „Rules Changed Up” udowadnia, że wrodzona skromność i talent skutkują niesamowitą atmosferą i niepowtarzalnym klimatem. Zaczyna się interesująco od utworu o jednoznacznym tytule „Cała Moja”, która początkowo wydawała mnie się prostym i trochę perfidnym rozpoczęciem, jednak po kilkukrotnym przesłuchaniu doskonale słychać dlaczego to właśnie ten kawałek otwiera cały album. „Cała Moja” przechodzi do promującego płytę utworu „Gra O Wszystko”, gdzie tekst bardzo wyraźnie nawiązuje do historii Piotra, bo „taka okazja może być tylko raz”. Potem „Ikar Płonie” początkowo bardzo irytująco, w rzeczywistości stając się pewnego rodzaju „perełką”. I „To Miasto Jest Złe” urzekające i balladowe.
Następne dwa utwory są równie ciekawe i warte przesłuchania, jednak o wiele bardziej zauważane (słyszalne) są trzy covery, na które zapewne większość słuchaczy czekała najbardziej. „Lost” z repertuaru Anouk, „Ain’t No Sunshine” Bill Withersa oraz „Jolene” Dolly Parton, w zupełnie nowej aranżacji, która swoim spokojem i nieukrywaną magią jest moim numerem jeden.
Cała płyta jest poprawna, trudno znaleźć jakikolwiek mankament, jednak cały czas ma się wrażenie, że czegoś brakuje. Po Piotrze spodziewałam się, mówiąc szczerze, o wiele więcej. Przede wszystkim tego, że teksty, które umieści na płycie, będą jego autorstwa. Sam album jest miły dla ucha, bardzo przyjazny dla słuchacza, ale mam nadzieję, że następna płyta będzie olśnieniem, które powali wszystkich na kolana, a nie będzie tylko kolejnym, tylko dobrym, albumem.


Tagi: 




