Newsy

Lady Pank - "Maraton" recenzja
Niedziela, 19 czerwca 2011
Autor: krytyk
Na jubileusz 29 – lecia zespołu Lady Pank dostaliśmy prezent, a mianowicie nową studyjna płytę o wdzięcznym tytule „Maraton”. Nowy album gigantów polskiego rocka (pop/rocka) nie zaskakuje w najmniejszym stopniu ani przez sekundę. Płyta bardzo stylistycznie uformowana w muzycznej wizji Lady Pank. Brak tu jakichkolwiek nowatorskich zabaw, brak zabawy nowymi dźwiękami.
Brak zaskoczenia nie oznacza brak przyzwoitości. Płytę ogólnie słucha się dobrze. Dobra produkcja jak na zespół, który ciągle jest w trasie koncertowej. Teksty w większości Janusza Panasewicza jak zwykle trzymają dobry poziom , czasem tylko zalatuje troszkę banalnością fraz. Kompozycje, za które odpowiada oczywiście Janek Borysewicz mają swój niepodrabialny klimat. Jeden z geniuszy polskiej gitary także trzyma poziom. Brak może jakiś charakterystycznych hitów ale piosenki w większości mają szansę zawładnąć listami przebojów., tym bardziej, że nagrywane są jakby specjalnie dla radia, gdyż w większości trwają 3 minuty z groszami. Na płycie nie ma piosenek, które pretendowałyby do miana nowych kultowych przebojów Lady Pank czy też nawet polskiego rocka, ale jest kilka bardzo dobrych kompozycji.
Lady Pank jest wierny swoim ideałom i nie bawi się w ostrzejsze granie na płycie, dlatego też czas trwania piosenek i ich formuła muzyczna daje szansę na sukces komercyjny tej płyty.
Odzwierciedleniem tej płyty jest chyba najlepszy kawałek a mianowicie: „Nie mamy nic do stracenie”.
Po album sięgną bez zawodu zdecydowanie fani zespołu bo płyta ciągle odzwierciedla duszę Lady Pank.
Słuchacze łaknący bardziej rockowej stylistyki będą lekko zawiedzeni tym bardziej, że słynne już solówki Borysewicza nie są jakby w dużej mierze częścią tej płyty. „Maraton” skierowany jest bardziej na sukces komercyjny niż artystyczny, z tym że wartość muzyczna jest przyzwoita.
Brawo dla Panasewicza za bardzo dobry wokal i życzę żeby na koncertach było podobnie.
Rockowy duch płyty jakby przygaszony co powoduje, że płyta w starciu z kolegami Lady Pank - zespołem Perfect (płyta "XXX") wypada bardziej jak produkcja pop-owa niż rockowa. Ale wciąż słychać w "Maratonie" stary, dobry Lady Pank, który jak ognia boi się zabawić z muzyką - a szkoda.
Moja ocena: 5,5 w skali 10.


Tagi: 




