Newsy

Tune - Lucid Moments - Recenzja
Środa, 17 sierpnia 2011
Autor: redakcja
Zastanawialiście się kiedyś, jak brzmiałaby grupa Tool, gdyby powstała w Polsce? Ot, dla przykładu w Łodzi? Bo jeżeli tak to nadarzyła się niesamowita okazja, żeby posłuchać formacji tworzącej w podobnym, równie psychodelicznym i mrocznym, klimacie.
Przede wszystkim, przy okazji słuchania „Lucid Moments” zespołu Tune, wyróżniają się niesamowite teksty. Są one na tyle skomplikowane i dziwne, że stają się jedną z największych zalet grupy. Drugą zaletą jest brzmienie akordeonu, które stwarza, że łódzka grupa wyróżnia się na tle innych grup z rodzinnego miasta oraz całego Kraju. Przede wszystkim są inni od zespołu Coma. Bo chociaż tworzą w innym typie, to momentami wokalista, Jakub Krupski ma tendencję do śpiewania, trochę w stylu Roguckiego. Na szczęście do Comy porównania kończą się jedynie na wspólnym mieście i czasami podobieństwie maniery śpiewu.
Poza interesującą muzyką i tekstami, grupa Tune to także oprawa graficzna. To właśnie razem z grafikami i zdjęciami album „Lucid Moments” tworzy swojego rodzaju całość i doskonale, bo zarówno słuchem jak i wzrokiem, opisuje walkę człowieka z rzeczywistością i próbę odnalezienia spokoju w śnie lub letargu. Zagubienie i cierpienie – to właśnie te uczucia zdają się dominować na krążku.
Nie ma na tej płycie jasnych, przyjemnych i prostych kompozycji. Jest za to zbiór wartościowych utworów, które wspólnie tworzą perfekcyjną opowieść z pogranicza jawy i snu. Historia bohatera toczącego bój, właściwie chyba z samym sobą, jest naprawdę niedaleka od najlepszych dzieł historii rocka progresywnego.
Z łatwością można „Lucid Moments” przyrównać do takich formacji jak Tool (a co za tym idzie również A Perfect Circle), Porcupine Tree, a nawet porwę się na stwierdzenie, że słychać tu też naleciałości Nine Inch Nails. Jednak nawet bez porównań do znakomitych zespołów, Tune staje się klasą samą w sobie. Oby ta klasa i styl trwały dłużej niż tylko jedno wydawnictwo. Na takie płyty jak „Lucid Moments” warto czekać, bo ono już po pierwszym przesłuchaniu zostaje całkowicie zrekompensowane.


Tagi: 




