Newsy
Halina Mlynkowa spotka się z fanami i zagra w Klubie Stodoła!
Poniedziałek, 06 lutego 2012
Autor: moniska
Artystka spotka się ze swoimi fanami na dzień przed koncertem w Klubie Stodoła. Będzie to okazja do zrobienia pamiątkowego zdjęcia, zdobycia autografu na plakacie koncertowym lub płycie Etnoteka.
Przyjdź do Bileterii TicketClub Polska przy ulicy Brackiej 25 w Warszawie (Budynek Traffic Club) 9 lutego o godzinie 17:00!
10 lutego 2012
Klub Stodoła
Ceny biletów: 35 zł (przedsprzedaż - miejsca siedzące numerowane), 42 zł (w dniu koncertu - miejsca siedzące numerowane)
Sprzedaż biletów: Kasa Klubu Stodoła (ul Batorego 10, 22 825 60 31, czynna: pn-pt 9:00-21:00, sob 9:00-14:00), TicketClub (ul. Bracka 25,
Traffic Club), Sklepy Media Markt i Saturn, Bileterie Empik oraz punkty sprzedaży Ticketpro (www.ticketpro.pl) i Eventim (www.eventim.pl) oraz Ebilet (www.ebilet.pl) na terenie całego kraju
Kazała czekać na siebie 7 lat, teraz 7 listopada debiutuje solowym albumem. Halina Mlynkova i jej Etnoteka to zbiór muzycznych opowieści. To subiektywna wizja nowoczesnej muzyki etnicznej.
…Od Brathanków aż do teraz…
Jak bardzo zmienną jest kobieta i jej natura, można uczyć się na przykładzie Haliny Mlynkovej. Przebyła niełatwą drogę od czasu kiedy występowała z Brathankami. Wtedy słuchały ją miliony, a sukces tamtego czasu nauczył ją wiele… Słuchać siebie, musiała jednak nauczyć się sama. To była długa i nie zawsze łatwa droga. Artystka wreszcie jest gotowa, żeby pokazać innym swoją muzyczną wrażliwość. O swojej płycie mówi tak:
“Etnoteka- to z jednej strony mój powrót z dalekiej podróży- nie tylko wgłąb siebie, ale także tej dołownej. To moje muzyczne notatki z wędrówek, pamiętnik przeżyć i bagaż doświadczeń. Z drugiej strony, Etnoteka, to przystanek, z którego przenoszę słuchaczy w mój świat, ten który stworzyłam i ten który widziałam. Zatem to także początek nowej przygody”.
Do każdej z piosenek na Etnotece można dopisać odrębną opowieść. Każda to szczypta innej części świata. Halina rozpoczyna swoją wędrówkę w Afryce, przemierza Europę, gdzie wdycha słowiańskie klimaty. Dalej wyrusza w podróż po Azji, zatrzymuje się na turecką herbatę, wsłuchuje się w tamtejsze rytmy i wyrusza do Indii, skąd przemierza Oceany z myślą o Ameryce Południowej, tonąc w inspiracjąch Ameryką Łacińską…
“(…) Od Dziwogóry aż do Tatr(…)”
“Dziwogóra”, to singiel, który promował będzie to wydawnictwo, jednocześnie to kompozycja otwierająca płytę. Można tu usłyszeć instrumenty takie jak: panduri czy baglama. Ich brzmienie w połączeniu z niebanalnym śpiewem Haliny, tworzą niepowtarzalny klimat, zachęcający do “zwiedzania” Etnoteki. W dalszej części krążka pojawiają się inne muzyczne rarytasy: sitar, dirluba,tanpura, sarangi, mandolina, fujarki. Wszystko po to, by nadać etniczny kolor współczesnym utworom znajdującym się na płycie.
Całość tego muzycznego koktajlu uzupełniają kobiece teksty, w większości napisane przez Mlynkovą. Podkreślają one świadomość siebie i kobiecej natury. Do relacji damsko-męskich dodają szczyptę ironii. Poza Haliną na płycie w warstwie tekstowej pojawiają się inni autorzy- Ryszard Kunce („Przegapiona“, „Podróż“) i Janusz Onufrowicz („Ostatnie tango“), a gościnnie także mąż Haliny – Łukasz Nowicki („Zmierzch 2012“).
Na krążku można znaleźć też odpowiedź na ‚Czerwone korale“ – największy hit zespołu Brathanki z czasów, kiedy śpiewała w nim Halina. Ta odpowiedź to częściowo liryczny, częściowo mocno dynamiczny utwór :„Dałeś czerwone korale“ do których słowa napisał ten sam autor- Zbyszek Książek. Nie ma tu polemiki z dawnym przebojem, ale raczej kontynuacja wątku. Jak wspomina Halina „ w nowych Koralach chodzi o przymróżenie oka, o dystans do tego co było. Poza tym na koncertach tworzy się świetny dialog z publicznością, która często domaga się „Czerwonych Korali“. Najpierw dostają tę nową wersję, a potem serwuję tą, którą znają i nadal kochają. Sobie nie mogę odmówić tej nowej wersji, a publiczności tej starej“
Na płycie nie brakuje także pięknych ballad, takich jak „Północny wiatr“, czy „Zmierzch 2012“.
Zdecydowanie najbardziej charakterystyczną piosenką pozostaje, zamykająca Etnotekę „Za młoda na miłość“, w której rozbrzmiewa chór w aranżacji Krzysztofa Herdzina.


Tagi: 




