Newsy

Recenzja płyty: AreQue - Okruchy Szans
AreQue - Okruchy Szans

Recenzja płyty: AreQue - Okruchy Szans

Sobota, 17 sierpnia 2013
Autor: MagdaRecencje


Kilka dni temu swoją premierę miała debiutancka EP AreQue'a "Okruchy Szans". Od pewnego czasu obserwowałam poczynania tego młodego wokalisty stąd z dużą ciekawością przesłuchałam płytę.


Na albumie znalazło się pięć utworów. Otwierający album, utwór "Okruchy Szans" to zdecydowanie najmocniejszy jej punkt. Jeżeli lubicie twórczość Bloodshy & Avant, utwór przypadnie wam do gustu. Mamy w nim przyjemny bit z pogranicza pop/electro i chwytliwy tekst, czyli wszystkie czynniki składające się na przebój. Przechodzimy do następnego utworu. "Wspólna Historia" to singiel promujący wydawnictwo i typowa polska popowa balladą z lekką domieszką elektroniki. Mamy więc łatwy do zapamiętania tekst, gitarę i ogólnie przyjemny klimat. Uważam ten utwór za dużo słabszy niż otwierające "Okruchy Szans", natomiast zaważył tutaj czynnik stosowany obecnie przez większość wytwórni płytowych.

"Wspólna Historia" jest zdecydowanie bardziej przyswajalną produkcją dla słuchacza oraz stacji radiowych i na pewno utwór ten jeszcze usłyszymy. Kolejny trzeci utwór na płycie to "Jeszcze Raz 2013". Z tego co zauważyłam jest to reedycja. Poszperałam nieco po internecie i odnalazłam oryginalną wersje utworu. Mam mały dylemat, ponieważ to dwa zupełnie inne utwory, jeżeli chodzi o warstwę muzyczną. "Stary" utwór bardziej przypomina wspominany już "Okruchy Szans", natomiast nowa wersja to coś w stylu lajtowego Ferry'go Corstena z

wpływami Calvina Harrisa. Powstała ciekawa (może mało odkrywcza) propozycja, która z pewnością znajdzie zwolenników w czasach kiedy muzyka house, trance, techno, przeżywa prawdziwe odrodzenie. Ponownie zmieniamy klimaty i przechodzimy do pop/rockowego "K.O.C.H.A.M". To jedyny utwór który zdecydowanie nie pasuje do koncepcji albumu i według mnie jest najsłabszym punktem albumu. "Okruchy Szans" zamyka "Tylko Ty" w dubstepowym remiksie Seby Skalskiego. To jedyny utwór który wcześniej już słyszałam i byłam zaskoczona że producent, który słynie głównie z house'owych i deep house'owych brzmień potrafi wyprodukować tak przyjemną dla ucha balladę. Dobry wybór na zamknięcie albumu. Zarówno zaletą, jak i wadą tego albumu jest różnorodność. Mocnymi punktami albumu jest eksperymentowanie z dźwiękami. Mamy tutaj dubstep, lekkie electro, trance, pop. Dla każdego coś miłego. Zdecydowanym atutem jest także przyjemny wokal AreQue'a. Natomiast wadą albumu  jest brak spójności, przez co wszystko brzmi niczym składanka. Reasumując - całkiem udany debiut. Mimo pewnych mankamentów to dobrze wyprodukowane wydawnictwo. Moja ocena: 4/6


Podziel się tym newsem ze znajomymi...
Wykop.pl Blip.pl
Facebook.com Twitter.com Flaker.pl Delicious.com Powiadom znajomego
« Powrót Komentarze:

Nowości płytowe Koncerty Konkursy - zgarniaj nagrody!